wtorek, 6 listopada 2012

Alez mi milo

Moi drodzy,

Po dlugim weekendzie spedzonym u rodzicow, nareszcie mam czas na nadrobienie zaleglosci. 

Najfajniejsza niespodzianke zrobila mi Goya... Dostalam wyroznienie!!! Super. To pierwszy raz i niesamowicie sie ciesze:-)
Juz tlumacze o co chodzi:

"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonana robote" wiec daje mozliwosc ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody nalezy odpowiedziec na 11 pytan otrzymanych od osoby, ktora Cie nominowala. Nastepnie Ty nominujesz 11 osob (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytan. Nie wolno nominowac bloga, ktory Cie nominowal."

Goya zadala te pytania:
1. Czy czekolada biala jest czekolada? Tak, tylko, ze biala:-) Jestem jedna z niewielu, ktorzy nie lubia czekolady, wiec kolor nie robi mi roznicy:-)
2. Dlaczego wiekszosc blogerek ma koty?  Blogerki potrzebuja duuuzo czasu na swoje pasje; koty to jedyne zwierzeta, z ktorymi nie ma roboty, wiec idealne dopasowanie:-)
3. Najsmieszniejszy film jaki widzialas? RRRrrrrr!!!
4. Przyprawa, ktorej nie lubisz? Estragon. Nie rozumiem tego smaku.
5. Wolisz budyn czy kisiel? Budyn. Mniam mniam.
6. Kraj, w ktorym chcialabys zyc? PL :-)
7. Brad Pitt czy Johnny Deep? BraDee:-) Przystojniaki
8.  Wolisz zmarznac czy sie spocic? Nie nawidze zimna, kocham ciepelko.
9. Najdziwniejszy prezent jaki dostalas? Porcelanowa krowa z napisem "dziekuje" w roznych jezykach... nie wiem co z nia zrobic, ciagle ja przestawiam :-)
10. Co oznacza slowo rakastan? To samo co "jag älskar" (sorry, oszukalam:-)
11. Kolor Twoich oczu? Blue:-)

Tak wiec moja kolej.  Nominuje:



I pytania:

1. Miejsce, o ktorym marzysz.
2. Ulubiona kuchnia swiata.
3. Jedna rzecz, ktora chcesz miec przy sobie na bezludnej wyspie.
4. Najsmieszniejsza sytuacja, w ktorej sie znalazlas.
5. Z czego najbardziej jestes dumna?
6. Kim bedziesz w nastepnym wcieleniu?
7. Twoja najwieksza pasja.
8. Czy boisz sie latac?
9. Ulubiona gazeta.
10. Marzycielka czy realistka?
11. Sex & The City czy Friends?

Pozdrawiam!

wtorek, 30 października 2012

Slubne inspiracje II

Ostatnio dosc powaznie zaczynam sie zastanawiac nad detalami naszego slubu. W koncu juz zostalo tylko 8 miesiecy! Aktualnie numerem jeden na liscie jest fotograf. Uwazam, ze ta kwestia jest dosc delikatna jako ze zdjecia moga przetrwac cale wieki no i co najbardziej w nich lubie, to to, ze "chwytaja" moment. To jest niepowtarzalne. Jak na razie nie myslimy o wzieciu kamerzysty.Obawiam sie, ze film moze byc za dlugi (tak jak w przypadku moich znajomych, ok 4 godz!) i nie dokonca odda atmosfere tega Dnia. Z drugiej strony jednak fajnie by bylo zobaczyc te wyjatkowe chwile za kilka lat. No nie wiem co zrobic z tym fantem. Jakies sugestie?

Tak czy inaczej na dzien dzisiejszy koncentruje sie na fotografie. Chcielibysmy miec ksiege gosci w postaci albumu- zdjecia zrobione przed weselem z miejscem na wpisy gosci. Widzielismy cos takiego u znajomych i podobalo nam sie. Zobaczymy. Na razie umowilam sie z kuzynka, ktora ma w rekach TEN fach:-) 

Tutaj kilka inspiracji na fotki przedslubne i slubne:
Source
Source

Source
Koniecznie chce taka sukienke i bluzke dla C.!
Source
Pinterest
Source
Super sexy for wedding night!
Source

Source
Source
Source

Czy macie juz dosc inspiracji? Nie? No to jeszcze to:

Source
Trzymajcie sie!
M.


niedziela, 28 października 2012

La pomme, la poire :-)

Dzisiaj jest dzien pracowity. Kilka dni temu kupilam od gospodarza z sasiedniej wioski gruszki i jablka no i zrobilam kompoty. Pierwszy raz. Nie ma co ruszac z motyka na slonce, wiec wyszlo tylko 5 sloikow. Ciesze sie, bo zamiast syropow ze sklepu bedziemy sie delektowac Home Made sokiem:-). Do tego mama dala mi jeszcze kilka sloiczkow sokow wisniowych i truskawkowych, wiec zapas jest. 

Podczas gdy w PL pada snieg i zima jakos przedwczesnie sie zaczela, u mnie swieci piekne slonce:-)  
Zdjecia wyszly calkiem ladnie:



Porcelana z Boleslawca, ktora uwielbiam!
Powoli zbieram jej elementy. Pieknie przyozdabiaja moja kuchnie



A to Home Made sok zakupiony u gospodarza.
Mniam mniam!


Gozdziki do kompotow z gruszek



Pozdrawiam cieplutko!!!
xxx

niedziela, 21 października 2012

Ah, ta zlota, piekna jesien!

Mamy tu cudowna pogode. Mozna sie rozmarzyc...

Swieci slonce, temperatura siega 20ºC, drzewa zmieniaja kolory. Jest pieknie. Rano poszlismy na kawe i ciacho do pobliskiej Caffe a potem na krotki spacerek.









A tu sie chwale: zrobilam ten szal i czapke sama! Jestem z siebie taka dumna:-) dlatego, ze czesto mam slomiany zapal i zaczynam cos czego nie koncze. Nie w tym przypadku;-) Welenka pochodzi ze starego swetra, ktory chcialam wyrzucic- w ostatniej chwili pomyslalam sobie, ze moze uda sie cos jeszcze z niego wykombinowac. No i voila! Szal jest typu "komina", skrecony. Czapka robiona na czterech drutach. Splot zwykly + warkocze. Jak ktos ma chec zrobic podobny, to moge sie bardziej rozpisac.



Pozdrawiam slonecznie!!

xxx

niedziela, 7 października 2012

Przydasie do lazienki

W koncu udalo mi sie zrobic torebke na klamerki. Zabieralam sie do niej dlugo pomimo, ze juz dawno wiedzialam jaki chce miec kroj. Uszylam ja z pieknej tkaniny zakupionej u Cath Kidston, ktora jest cudowna:-) Kupilam ta i kilka innych podczas mojego pobytu w Oxfordzie.  W porywie uszylam tez wieksza torbe na suszarke do wlosow i prostownice (w koncu beda mialy wlasne miejsce w lazience:-) i jeszcze mala kosmetyczke- tutaj mialam ogromny problem ze wszyciem zamka... ale jakos sie udalo.

Caly komplet lazienkowy prezentuje sie tak:




 Ta tkanina zdecydowanie wprowadzila prowansalski nastroj do mojej lazienki:-) ktory uwielbiam!

Milej niedzieli!
M.



niedziela, 9 września 2012

A może tak Oxford?

Oxford, miasto w południowej Anglii o cudownej atmosferze. Jest on siedzibą najstarszego uniwersytetu anglojęzycznego- University of Oxford. Ja miałam szczęście i mieszkałam tam przez cudownych sześć lat. W sierpniu miałam kolejną okazję na weekendowy powrót "do przeszłości" :-)

Ależ ja tęsknię za tym miejscem!
























        




xxx
M.