Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 marca 2014

Projekt Tilda!

W poszukiwaniu misia, znalazlam niezly tutorial na blogu PrzydaSie jak zrobic Tildowego.  Trwalo to 3 bite godziny, ale efekt spodobal mi sie bardzo. Projekt nie byl trudny do wykonania, ale wymaga cierpliwosci i precyzji. 




 W wirze inspiracji z tegoz samego bloga, zrobilam jeszcze krolika:



Piekna z nich para:)





Szycie krolika bylo prostsze- mniej kawalkow do zszycia i wyciecia oraz uzylam tez jednolitej bawelny. Szyjac z kratki trzeba bardzo uwazac na to jak material bedzie wygladal po zlaczeniu. W zwiazku z tym im wiekszy desen, tym potrzebujemy wiecej tkaniny. Mimo tego, mis w kratke wyglada slodziutko:) Problemem bylo uszycie sukienki i to pochlonelo o wiele wiecej czasu niz sama przytulanka. Szylam na oko, bez szablonu. Nastepnym razem bedzie juz z gorki:)

Material w kratke pochodzi z Cath Kidston, pozostale to pospolita bawelna z pobliskiego sklepu z tkaninami.

Pozdrawiam cieplutko w ten piekny i sloneczny dzien!

M.

niedziela, 7 października 2012

Przydasie do lazienki

W koncu udalo mi sie zrobic torebke na klamerki. Zabieralam sie do niej dlugo pomimo, ze juz dawno wiedzialam jaki chce miec kroj. Uszylam ja z pieknej tkaniny zakupionej u Cath Kidston, ktora jest cudowna:-) Kupilam ta i kilka innych podczas mojego pobytu w Oxfordzie.  W porywie uszylam tez wieksza torbe na suszarke do wlosow i prostownice (w koncu beda mialy wlasne miejsce w lazience:-) i jeszcze mala kosmetyczke- tutaj mialam ogromny problem ze wszyciem zamka... ale jakos sie udalo.

Caly komplet lazienkowy prezentuje sie tak:




 Ta tkanina zdecydowanie wprowadzila prowansalski nastroj do mojej lazienki:-) ktory uwielbiam!

Milej niedzieli!
M.



wtorek, 10 kwietnia 2012

Sew sew!

Praktycznie od zawsze miałam chęci do szycia- kiedyś ubranka dla lalek a później bardziej poważniejsze projekty. Wydawało mi się to tak proste, że jak pewnego razu dostałam od krawcowej szablon na uszycie prostych spodni, bez wahania się za to wzięłam. Całe szczęście szybko się zorientowałam, że to nie tak hop siup! Mój zapał ochłonął na jakiś czas, ale w głębi coś jednak pozostało.

W domu zawsze była maszyna do szycia. Mama kreowała dla mnie spódniczki i bluzki i stroje na bal przebierańców. Uwielbiałam oglądać jak tworzyła coś z niczego i marzyłam o tym aby samej robić takie małe cudeńka. Ta fascynacja nigdy nie przeminęła i jakieś dwa lata  temu kupiłam maszynę. Całkiem zwykła z podstawowymi ściegami (tak w razie gdyby moje chęci znów odeszły:-). Kocham ją i nie wyobrażam sobie jej już nie mieć. Nie dlatego, że szyję nie wiadomo co, ale to z takiego prostego powodu, że w każdym momencie mogę sobie przerobić to czy tamto, stworzyć poszewkę na poduszkę na którą w tym momencie mam ochotę. To taka jakby samodzielność- po prostu nie trzeba iść do sklepu i szukać w nieskończoność tej wymarzonej rzeczy... 

Jakiś czas temu kupiłam dwie książki na temat szycia: Sew! (autorstwa Cath Kidston) i Ma petite couture (autorstwa Sophie Bouger). Kupiłam je bo dają dużo podstawowych porad typu jak ładnie coś wykończyć. Właśnie tego mi najbardziej trzeba, bo tak naprawdę to nigdy nie uczyłam się szyć i nie da się ukryć,  że właśnie podstawy są kluczem do sukcesu!

 

Dzisiaj rano ukończyłam pierwszy projekt: torebka. Moim zdaniem wygląda fajnie :-) i chyba sprezentuję ją mojej bratanicy.

Na koniec jeszcze jedna sprawa. Otóż dawno temu kupiłam stare krzesło- cena rewelacyjna EUR5 ! ale do odnowienia. Siedzisko miało dziurę i od początku byłam nastawiona na tapicerowanie. Tak wyglądało już po oszlifowaniu: 
Znalazłam genialny artykuł w Jagodowym Zagajniku- Ita tłumaczy krok po kroku jak obić krzesło. Pomalowałam je gąbką na biało i obiłam siedzisko materiałem:

Niestety, pojawił się problem. Nie potrafię zrobić taśm na wykończenie. Naprawdę próbowałam, ale nie wychodzi mi... Będę jeszcze szperać w necie i mam nadzieję, że znajdę jakieś porady. 

Pozdrawiam!
M