środa, 23 stycznia 2013

Ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie...

Apel:-)

Moi drodzy, poszukuje osoby mowiacej dobrze po francusku z okolic Trojmiasta/Kaszub.

W czym rzecz... tak wiec wychodze za maz za Francuza i tym sposobem utrudnilam sobie troszke organizacje naszego slubu:-) - z tym utrudnianiem to zart, oczywiscie. Wesele odbedzie sie w Polsce, wlasnie na Kaszubach, jak mowa powyzej, no i koniecznie musze znalezc kogos kto moglby pomoc w prostych tlumaczeniach podczas wesela, tj. to co mowi orkiestra oraz pomoc w dogadaniu sie z polskimi goscmi. Wiem, francuski malo popularnym jezykiem jest, to fakt, ale zeby naprawde nikogo nie bylo kto sie zna na rzeczy? :-)

Jesli ktokolwiek zna osobe, ktora jest zabawna, towarzyska a przy tym jeszcze mowi po francusku, to blagam, dajcie mi na nia namiary!! Obiecuje przednia impreze:-)

Jako dodatkowa informacje, podam, ze wesele odbedzie sie w piekny czerwcowy dzien, w cudownej, malowniczej wiosce kaszubskiej...


Ktos ma ochote? :-) :-)

xxx

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Zrob sobie pled:-)

Tak jak i inne blogowiczki, postanowilam zrobic sobie pled. Zawsze bardzo mi sie one podobaly no i probuje moich sil. Wybralam wzor "African flower" no i w sumie to powoli zdaje sobie sprawe, ze chyba rzucilam sie na gleboka wode... Szesciokaty wbrew pozorom wcale nie sa takie latwe. Musze przyznac, ze oprocz swiatecznych gwiazdek, to nigdy nie mialam za duzo do czynienia z szydelkiem i teraz dopiero widze jak wazne jest kazde oczko! Pominiecie lub dodanie chocby jednego jest juz widoczne. Przekonalam sie rowniez, ze luzniejsze lub ciasniejsze szydelkowanie takze odgrywa niesamowita role w koncowym rezultacie. Ach... czlowiek uczy sie na bledach, nieprawdaz?

Tak wiec, skoro zaczelam i juz wlozylam w to kilka godzin, to wypada w przyzwoity sposob zakonczyc to co sie zaczelo:-) Nie jestem jeszcze ani w polowie, ale tu namiastka. Zdjecia zrobilam na zasniezonym i zlodowaconym balkonie:-)



Dla chetnych wrzucam link do schematu, ktory uzylam. Minimalnie go zmienilam- w ostatnim rzedzie dodalam 1 oczko + polslupek co osmy polslupek (czyli w kazdym z rogow), oraz dodalam jeden rzad slupkow.

Pozdrawiam baardzo cieplo! U mnie -3°C:-)

xxx

piątek, 4 stycznia 2013

Do siego Roku! i nie tylko...

Wrocilam:-) i sle wszystkim najserdeczniejsze zyczenia noworoczne!


Swieta minely mi tak szybko... wrocilam do siebie wzbogacona o walizke nowych wspomnien swiatecznych, ktore sa zawsze cudowne… Tak sie zastanawiam sie czy kiedykolwiek wyrosne z tego czekania na nie caly rok.  Dla mnie to magia. Przygotowania, strojenie choinki, pakowanie prezentow, pomaganie w kuchni I w koncu dzielenie sie oplatkiem oraz zjadanie tych wszystkich pysznosci, ktorych jak co rok jest ogrom. Odkad jestem z C., zawsze spedzamy swieta osobno. Pochodzimy z dwoch roznych “krancow” i jak na razie nie potrafie znalezc sposobu na podzielenie tego cennego czasu z dwoma rodzinami. Co roku dzien po swietach ruszam w droge  i razem spedzamy Nowy Rok. Rodzina C. zaskoczyla mnie swojego rodzaju "choinka"- przydziane ozdobami swiatecznymi drzewko oliwne... wygladalo ciekawie:-)
Kto by zamienil pieknie pachnace drzewko tradycyjne na oliwe? :-)

Korzystajac z okazji wspomne o Mimi, ktora prowadzi cudowny blog.  Bardzo sie ciesze, bo udalo mi sie zdobyc egzemplarz jej pierwszej ksiazki: Czas Odnaleziony. Piekne zdjecia, opowiastki, przepisy. Mimi dzieli sie z nami swoimi przygodami, doswiadczeniami, o ktore zostala wzbogacona podczas swoich podrozy do krajow, ktore pokochala. Zaprasza nas do swojego swiata. Z ogromna checia biore ten Czas Odnaleziony do reki aby zatrzymac sie na chwile i podczas gdy Ona mowi o zapachach i smakach z dziecinstwa, ja szukam swoich... Nie moge sie doczekac drugiej czesci, Dobry Wiatr…

***
Na koniec jeszcze dziele sie moim najslodszym prezentem, ktory otrzymalam... Prosto z serca. Rozplynelam sie. Z tylu zyczenia od moich ukochanych bratankow:-)

wtorek, 18 grudnia 2012

Christmas tags

Co roku zapominam o przygotowaniu kartek z imionami do prezentow i w ostatnim momencie doklejam jakies karteluszki. W tym roku to sie nie powtorzy! Zrobilam kotyliony. Potrzebny jest tylko papier- szary, kolorowy, jak kto woli- robimy harmonijke, skladamy na pol i sklejamy. Proste jak raz, dwa, trzy! Doklejamy z jednej strony papierowy krazek z imieniem. Voila!


Pozdrawiam!!!
xxx





niedziela, 16 grudnia 2012

Wielkie przygotowania:-)

Mam wrażenie, że czas leci co raz szybciej a ja nie mogę się zatrzymać! Cały grudzień spisuję listy co kupić, co zrobić, jak ustroić stół na wigilię, prezenty, no i w końcu jak to wszystko wpakować w jedną walizkę:-) Zostały jeszcze dwa dni do wyjazdu a ja już obawiam się, że mam za mało miejsca...

Wczoraj dokupiliśmy kilka prezentów i teraz został mi już tylko jeden. Zajęłam się więc ich pakowaniem, co bardzo lubię:-) Zamiast standardowego papieru świątecznego, postanowiłam użyć zwykłego, który udekorowałam stemplami z ziemniaka.



A tu mój tegoroczny stroik adwentowy, w lampionie


i choinka:-)

Pracowałam tez nad naszym blogiem, który stworzyliśmy dla naszych francuskich gości z okazji naszego slubu. Wrzuciłam tam info o miejscu gdzie się odbędzie, o noclegach, trochę o turystyce na Kaszubach i nasze zdjęcia. Nad tym ostatnim dziś się skupiłam.  Sklejałam je razem w oprogramowaniu, dopasowalam muzykę i udało sie:-) Nasza stronka jest gotowa i mam nadzieje, że spodoba się gościom:-) Mogę Wam pokazać jej namiastkę:

Tak wygląda nasz blogowy banner

Pozdrawiam Was!!

xxx

wtorek, 11 grudnia 2012

Beautiful winter in Stockholm!

 God Jul!

Ten napis (szw. Wesolych Swiat!) widnial wszedzie w stolicy Skandynawii gdzie spedzilismy 3 piekne dni. Byly one swietna odskocznia od szarej rzeczywistosci.  Jak widac ponizej, mielismy prawdziwa, mrozna zime:-) ktora uwielbiam!

Mielismy ogromne szczescie zobaczyc samego Krola wraz z Krolowa! A bylo tak: szlismy sobie spacerkiem na stare miasto i nagle widzimy kilku policjantow na koniach a za nimi dwie karety. Po kilku minutach para krolewska zwyczajnie wyszla z budynku, wsiadla do powozu i przejechala przed naszym nosem!  Niestety nie zdazylam uchwycic tego momentu:-( mam tylko bardzo krociutki filmik:-(
Moze nastepnym razem:-)







Palac


Skrzynki pocztowe:-)



Ja i glogg:-) czyli grzane winko
Nie zapomnijmy o najwazniejszym- zimowe buty!

A to Skansen, czyli podroz w czsie do dawnej Szwecji:

Tradycyjny swiateczny stol
C. udaje, ze robi na drutach:-)






Skansen



Trzymajcie sie cieplutko! Slyszalam, ze w PL sypie i sypie!

xxx
M.

********************************************************************************
Praktyczne aspekty wyjazdu:

**Nocleg znalezlismy w hostelu- jedno z tanszych opcji. Stockholm Hostel nas nie zawiodl. Wynajelismy pokoj dla dwojga z lazienka- bylo bardzo czysto i nowoczesnie. Polecam!

Stockholm Hostel

Stockholm Hostel

**Podczas pobytu kupilismy The Stockholm Card. Upowaznia ona do darmowych wstepow do 80 muzeow, rejsy oraz przejazdy komunikacja miejska. Dzieki karcie bylismy w Muzeum VasaSkansenie, poplynelismy kanalem i zwiedzilismy Palac. W miedzy czasie duzo spacerowalismy, pilismy grzane wino, mnostwo kawy i smakowalismy szwedzkie sledzie:-) Musze niestety przyznac, ze jedzenie nie  bylo nadzwyczajne. W zamian za to zauwazylam, ze Szwedzi sa bardzo tolerancyjni jesli chodzi o wegetarian (czego nie mozna niestety powiedziec o Francji).

**Szwedzi mowia cudownie po angielsku! Bylismy mile zaskoczeni biorac pod uwage to, ze nasz szwedzki ogranicza sie do slowa "tack", czyli dziekuje:-)